Szklarska - cudowna zmiana pogody
Lato wszędzie było deszczowe tego roku, ale skoro wpłaciliśmy już zaliczkę na nasz wakacyjny pobyt, to trzeba było do Szklarskiej Poręby pojechać. I dobrze się złożyło nie zdezerterowaliśmy, bo pogoda jakby czekała tylko na nasz przyjazd. Zmienił się całkowicie front - niż odszedł na wschód, a gorący wyż znad południa zapewnił nam słoneczną aurę. W pensjonacie
Szklarska mówili nawet, że sami górale te deszcze prognozowali aż do połowy września, a tu proszę - co za niespodzianka i chwała Bogu góral też człowiek i pomylić się może. Dzieci były z początku bardzo oporne, żeby tak po górach chodzić. Ania chciała, by ją wszędzie na barana nosić, a Jaś często buzię robił w podkuwkę i narzekał, że go nóżki bolą. Z czasem nasze szkraby się wyćwiczyły w naszych marszach i dorównywały nam kroku. Oczywiście nasze wycieczki planowaliśmy racjonalnie, mając na względzie przede wszystkim możliwości naszych dzieci. Szklarska Poręba wszystkim się nam podobała i zachodzimy w głowę, jak tez tu jest zimą.

Podobne artykuły: